Żyj teraz. Nie wczoraj. Nie jutro. Teraz.

Zdecydowanie kocham życie ❤️ pokochałam je całym sercem niedawno. Wyszłam z cienia samej siebie i zrozumiałam, że czas tak szybko przemija. Nie mogę stać ciągle w tym samym miejscu. Muszę się odważyć i zrobić pierwszy krok. W czasie bezsennych nocy spędzonych z sensem mojego życia w ramionach, gdy był tak malutki zrozumiałam jak wielką mam moc. Nie mam wpływu na wiele rzeczy, które dzieją się wokół mnie. Ale mam wpływ na mnie samą. To ode mnie zależy jak przetrwam daną próbę, jaką przyniosło mi życie.


Nie poddawaj się. Nigdy.
Upadniesz.
Jeszcze wiele razy.
Ale za każdym razem gdy się podniesiesz będziesz silniejszy o doświadczenia jakie zebrałeś. I ja jestem o te doświadczenia silniejsza.
To od nas zależy jaką naukę wyciągniemy z każdego upadku…Czy skupimy całą swoją energię na tych złych stronach, czy na tych dobrych. Z każdej, nawet najgorszej sytuacji można wyciągnąć dobre wnioski.

Bo te wnioski mogą wiele nas nauczyć. Mogą nas uchronić przed popełnianiem podobnych błędów, pomóc naprawić już te popełnione. Czy to nie jest pozytywna strona złej sytuacji ?

Jeśli nie mamy na coś wpływu w naszym życiu, to po co tracić na to naszą energię. Zamartwianie nic nie da, a czasem okazuje się , że rozwiązanie problemu jest bardzo proste. Jednak przez pętle naszych negatywnych myśli, nie dostrzegaliśmy tego. Czasami dobrze wyjść na chwilę, wziąć dwa głębokie wdechy i spojrzeć na wszystko z innej perspektywy.

Kiedyś mąż polecił mi pewną książkę : “Jak przestać się martwić i zacząć żyć”. Polecam Wam z całego serducha, jeśli nie mieliście okazji jeszcze jej przeczytać. Ta książka mocno stawia do pionu. Pokazuje błędy, które chyba każdy z nas popełnia. To trochę taki mały przepis na życie. Ale to od nas zależy ile wniosków z niej wyciągniemy i z ilu wskazówek skorzystamy w naszym codziennym życiu.

Dzięki tej książce i rozmowie z moim mężem zrozumiałam, że wbrew pozorom mam wpływ na wiele rzeczy. I właśnie jedną z nich jest wyciąganie dobrych wniosków ze złych sytuacji.

Nauczyłam się też żyć dzisiaj.

Pewnie zapytacie, ale jak to? Jak to dzisiaj.

To bardzo proste.

“Naszym głównym celem nie powinno być wypatrywanie tego, co odległe i niewyraźne, lecz czynienie tego, co leży w zasięgu naszej ręki.”

(cytat z książki “Jak przestać się martwić i zacząć żyć”)

Na przeszłość nie mam wpływu, a przyszłość jeszcze się nie wydarzyła. Mogę ją zmienić. Dzisiaj. Teraz. Mniej lub bardziej.

Ciągle gdzieś gnamy. Planujemy. Wybiegamy w daleką przyszłość lub zamykamy się myślami w naszych wspomnieniach. A tak często zapominamy o dzisiaj. O dniu w którym tak naprawdę jesteśmy. Pomyślałeś kiedyś o tym?

Ja staram się żyć tu i teraz 🙂 Szkoda życia na martwienie się o coś, co tak naprawdę się nie wydarzyło, a to co już było.. no cóż, czasu nie cofniemy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.