Moja wielka przygoda z Orsay – o tym jak marzenia się spełniają :) cz.2

Cześć 🙂

Obserwując mnie na Instagramie, na pewno wiele z Was widziało, że z niecierpliwością czekałam na ostatni weekend czerwca 🙂 Muszę przyznać, że właśnie do tego czasu nie wierzyłam w wiadomość z gratulacjami i informacją o wygranej w konkursie głównym marki Orsay, którą dostałam miesiąc wcześniej. A dokładniej przed naszym wyjazdem nad morze 🙂

Czytałam tego maila kilka, kilkanaście razy, aż wreszcie dotarło do mnie, że moja odpowiedź konkursowa została wybrana! Wyobrażacie sobie? Kilka tysięcy zgłoszeń i to moją odpowiedź wybrano!

Mój mąż nie wiedział o co chodzi, gdy widział jak skaczę z radości 🙂 Nie byłam w stanie mu sensownie odpowiedzieć co się stało, więc po prostu pokazałam mu wiadomość 🙂

Weekend w SPA dla dwojga oraz zakupy marzeń ze stylistką 🙂 Która kobieta o tym nie marzy?

Ale napiszę Wam co jeszcze było wspaniałego w tej nagrodzie. Okazało się, że weekend spędzę we… Wrocławiu! Miasto które pokochałam całym sercem ze zdjęć, filmów i opowieści znajomych. Nigdy wcześniej tam nie byłam. Zawsze było nie po drodze, za daleko. Radość moja była przeogromna. Tym bardziej z niecierpliwością czekałam na te wspaniałe dni 🙂

Nigdy nie spodziewałam się, że to miasto zapisze się w moim sercu w tak wyjątkowy sposób 🙂 Bo muszę Wam zdradzić, że była to niesamowita przygoda i tak bardzo się cieszę, że dane było mi doświadczyć tylu nowych rzeczy oraz poznać niesamowitych ludzi. Tak. Poza wspomnieniami przywiozłam ze sobą masę fantastycznych znajomych w serduchu 🙂

Razem z nami przyjechał nasz synuś 🙂 Mimo, że był to weekend dla dwojga nie było problemu, żeby Maks z nami przyjechał 🙂 Orsay zadbał o każdy szczegół, byśmy miło spędzili ten czas. Zadbali nawet o dodatkowe łóżeczko turystyczne w pokoju hotelowym 🙂 Za co ogromnie dziękujemy 🙂

Organizatorzy konkursu pomyśleli o wszystkim 🙂 byliśmy niezwykle miło ugoszczeni przez te kilka dni

Hotel w którym mieliśmy okazję przebywać był niesamowitym miejscem. Życzliwi, mili ludzie, przepyszne jedzenie oraz fantastyczne zabiegi 🙂 Czego chcieć więcej?

A dziś chciałabym Wam opisać jak wyglądała moja sobota z Orsay’em 🙂 bo to chyba był najważniejszy dzień z całego naszego pobytu.

Nasz piątkowy dzień macie opisany w poprzednim poście 🙂 Jeśli jesteście ciekawi, zapraszam do czytania 🙂

Sobota.

Oczywiście jak to ja 🙂 nie mogłam spać w nocy z emocji oraz stresu 🙂 Tak, muszę przyznać, że stresowałam się, ponieważ pierwszy raz miałam wystąpić przed kamerą! Jak aparat fotograficzny mnie nie peszy, tak kamera już tak 🙂

Rano czekało na mnie fantastyczne śniadanie 🙂 w formie szwedzkiego stołu 🙂

Jakie tam wszystko było pyszne!

Po śniadaniu szybciutko pobiegłam ucałować jeszcze mojego synusia, który smacznie sobie spał 🙂 a ja wyruszyłam by przeżyć niezwykłą przygodę 🙂 Szczęśliwa i bardzo przerażona 🙂 tym jak to będzie wszystko wyglądać 🙂

Przy recepcji czekała na mnie uśmiechnięta osóbka 🙂 Okazało się, że to ona organizowała nasz przyjazd do Wrocławia 🙂 muszę przyznać, że jak ją zobaczyłam przerażenie zaczęło ustępować 🙂

Zostałam zaproszona do przepięknej sali, pełnej niesamowitych rzeźb. Czekało na mnie tam kilka osób 🙂 Ale wszyscy byli przesympatyczni i przemili 🙂 Kamera, której się tak obawiałam też tam była 😀

Muszę Wam napisać, że stres był ogromny. Pierwszy raz w życiu miałam okazję być w centrum wydarzeń. No może poza dniem mojego ślubu 😉

Wszystko się zmieniło, gdy makijażystka i fryzjerka zadbały o mój super wygląd 🙂 Miałyśmy chwilę na rozmowy 🙂 Czułam się świetnie w ich towarzystwie 🙂

Pozdrawiam Was dziewczyny 🙂

Ekipa z Format.B która dzielnie towarzyszyła mi podczas całego dnia sprawiła, że stres powoli ustępował miejsca wspaniałej zabawie :), a kamera już nie była taka paraliżująca 🙂 Z perspektywy czasu muszę przyznać, że wcale to nie było takie straszne 🙂 Na pewno było to niezwykłe doświadczenie i cieszę się, że przez chwilę mogłam poczuć się jak gwiazda 🙂 w pięknej fryzurze i makijażu 🙂

Po skończonych przygotowaniach pojechaliśmy do naszego punktu docelowego jakim był salon Orsay w galerii Wroclavia. W czasie podróży podziwiałam piękno Wrocławia. To miasto ma zdecydowanie swój niepowtarzalny urok.

Do spotkania ze stylistką mieliśmy jeszcze troszkę czasu, więc wraz z organizatorką konkursu oraz ekipą od filmowania poszliśmy na soczek 🙂 Dawno nie spotkałam tak fantastycznych osób! Czas szybko mijał na wspaniałej rozmowie, a ja przy okazji dowiedziałam się co warto zobaczyć we Wrocławiu 🙂

Gdy nadszedł czas spotkania ze stylistką, stres już praktycznie odpuścił 🙂

Bardzo ucieszyłam się, gdy dowiedziałam się kto będzie moją stylistką i muszę przyznać, że z niecierpliwością czekałam na to spotkanie. Widziałam już wcześniej w Klubie Modnych Kobiet Orsay filmiki z jej udziałem i byłam pod wrażeniem jej osoby. Miła, sympatyczna i z ogromną wiedzą. Te kilka godzin w jej towarzystwie minęły tak szybko, że nim się obejrzałam był już koniec sesji, która zamiast dwóch godzin trwała znacznie dłużej 🙂

Przyznam Wam, że jeśli chodzi o modę, nigdy do końca nie wiedziałam w czym dobrze wyglądam. Zawsze kupowałam ubrania dość mocno podobne do siebie, a nawet jeśli zdarzyło się coś co odbiegało od różu (tak to kolor, który wypełnia moją szafę), to później niestety zajmowało miejsce na kolejnej półce. Bardzo chciałam zmiany, chciałam zobaczyć inną wersję siebie. Ciężko było mi określić czego chcę. Ale po tym spotkaniu, już wiem na co zwracać uwagę i czemu źle się czuje w pięknej, złotej sukience, którą kupiłam sobie kiedyś na wesele mimo, że bardzo mi się podobała.

Pewnie jesteście ciekawi, jak wyglądał mój dzień ze stylistką 🙂

Po pierwsze : rozmowa i analiza kolorystyczna. Cieszę się, że wszystkie moje prośby, obawy i oczekiwania zostały w 100% spełnione. I muszę przyznać, że granat, którego tak nie lubiłam od nowa podbił moje serce. Na pewno zauważyliście moje wariacje z kolorami ziemi w stylizacjach. O tak! Brązy, zielenie, beże, szarości od teraz są moim numerem jeden jeśli chodzi o stylizacje.

Analiza kolorystyczna bardzo poszerzyła moją wiedzę na temat kolorów, które do mnie pasują. Zaczęłyśmy od koloru złota i srebra, by określić czy jestem typem chłodnym czy ciepłym. Oczywiście, ja źle wybrałam 😉 obstawiałam złoto, które podkreśla wszystkie mankamenty mojej urody. Już teraz wiem, że odcienie chłodne są dla mnie 😉

Kolory podzielone są na tzw. pory roku. I tu wielkie zaskoczenie. Jestem latem i zimą 🙂 Mogę szaleć z kolorystyką 🙂 i mam szersze pole do popisu w kwestii ubioru 🙂

Cała analiza polegała na przykładaniu do mojej twarzy tkanin z różnymi kolorami 🙂 by pokazać mi jak moja cera i włosy kontrastują z danym kolorem. Niby nic takiego, ale…to niesamowite jak pod wpływem kawałka tkaniny moja twarz nabierała zupełnie innego wyrazu. To było niezwykłe doświadczenie i duża nauka dla mnie.

Jeżeli zastanawiacie się nad takim spotkaniem ze stylistką to napiszę Wam jedno. Warto. Bo tej wiedzy nikt Wam nie zabierze, a zakupy i porządki w szafie będą dużo łatwiejsze 🙂

Po skończonej analizie zostałam poproszona o wybranie ubrań, które wpadną mi w oko 🙂 w tym samym czasie stylistka wybierała ubrania dla mnie 🙂

Ale to była niesamowita frajda 🙂

Oczywiście jak zobaczyłam co wybrała dla mnie stylistka, byłam bardzo ciekawa jak będę wyglądać w tych propozycjach! Całkowicie odbiegały od moich wyborów.

Jeszcze nigdy nie przymierzyłam takiej ilości ubrań ;), a bawiłam się przy tym rewelacyjnie !

Zresztą zobaczcie sami:)

Ale to była super przygoda!

Do dziś oglądając zdjęcia ciężko mi uwierzyć, że to moja odpowiedź w konkursie pozwoliła mi na spełnienie tak fantastycznych, kobiecych marzeń 🙂

Po powrocie do hotelu czekała nas kolacja we dwoje 🙂 Wybraliśmy dania serwowane przez szefa kuchni. Było przepysznie 🙂 a dodatkowo ten dreszczyk emocji co będzie podane 🙂

Od tamtej kolacji polubiłam buraka 🙂 nigdy w życiu nie jadłam nic tak dobrego, jak krem z buraka 🙂 A to było takie pyszne!

Po skończonej kolacji udaliśmy się do strefy SPA by odpocząć po tak intensywnym dniu, który jeszcze się nie kończył 🙂 w planach mieliśmy jeszcze zobaczyć słynny pokaz fontann.

Ten dzień minął zdecydowanie za szybko 🙂 Do Wrocławia wrócę na pewno, bo jest to miasto które warto poznać.

Tym wpisem chciałabym choć troszkę podzielić się z Wami wrażeniami z tego niesamowitego pobytu oraz podziękować tym, dzięki którym te dni spędzone we Wrocławiu będą w moich wspomnieniach, zapisane jako wspaniały i wyjątkowy czas 🙂 Dziękuję marce Orsay za zorganizowanie pełnego wrażeń pobytu 🙂 To była wyjątkowa przygoda!

Dziękuję stylistce Orsay Justynie, która pokazała mi modową drogę, jaką powinnam podążać oraz wiele cennych rad i wskazówek, ale przede wszystkim dziękuję za wspaniałą zabawę 🙂

Dziękuję Format.B 🙂 Basia, Tomek! Jesteście wielcy 🙂 wspaniale było Was poznać i cieszę się, że miałam okazję z Wami tak świetnie się bawić 🙂

Dziewczyny od makijażu i fryzurki 🙂 dziękuję za moją małą metamorfozę ?

Dziękuję Madzi z Orsay’a że tak wspaniale się mną zaopiekowała w czasie całego pobytu i za nasze pogaduchy na zbicie stresa!

Dziękuję!

To był niesamowity dzień, pełen niezapomnianych wrażeń.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.