Moja wielka przygoda z Orsay we Wrocławiu :) cz.1

Cześć 🙂

Dziś chciałabym podzielić się z Wami moimi wspaniałymi wspomnieniami pobytu we Wrocławiu, który jak wiecie był dla mnie wyjątkowy. Wraz z moim mężem i synusiem zostaliśmy zaproszeni na trzy wspaniałe dni do tego pięknego miasta 🙂 przez markę Orsay 🙂 Pewnie zastanawiacie się jak to? Co zrobiliśmy? Jak to się stało?! Spokojnie 🙂 już Wam opisuję wszystko.

Od jakiegoś czasu jestem zapisana do Klubu Modnych Kobiet Orsay na Facebooku. Jeśli jeszcze nie znacie tej grupy, koniecznie tam zajrzyjcie 🙂 mnóstwo inspiracji, porad, ale również zniżek 🙂 oraz konkursy… No właśnie 🙂 W jednym z takich konkursów udało mi się wygrać główną wygraną! I to jeszcze jaką !

Weekend SPA dla dwojga oraz zakupy marzeń ze stylistką 🙂

Która z nas, kobiet o tym nie marzy?

Brałam udział w wielu konkursach organizowanych przez markę Orsay w tym czasie 🙂 Przyznam, że nie spodziewałam się, że wygram TAKĄ nagrodę. Do dziś pamiętam jak wszyscy wokół wygrywali Big Milki, a tylko do mnie los się nie uśmiechał 🙂 więc tym bardziej ciężko mi było uwierzyć w wiadomość o wygranej 🙂

Uwierzyłam w to wszystko dopiero, gdy zjechaliśmy z autostrady we Wrocławiu. Przyklejona do szyby 🙂 chłonęłam każdy widok i każdą chwilę.

Orsay zaprosił nas do fantastycznego miejsca jakim był niezwykły hotel Platinum Palace 🙂 jakie to miejsce ma w sobie hipnotyzujący czar! Muszę przyznać, że czułam się tam jak przysłowiowa księżniczka 🙂 Pałacowy klimat odnowionej rezydencji rodziny Schoellerów naprawdę zrobił na mnie ogromne wrażenie.

Piękne wnętrza, pyszne jedzenie i przemiła obsługa. Czego chcieć więcej? 🙂

W hotelu była możliwość korzystania ze strefy SPA, do której wraz z moim mężem zostaliśmy zaproszeni. Nigdy nie czułam się lepiej niż po tych świetnych zabiegach 🙂 Ja wybrałam peeling żurawinowy (jejku jaki to był cudny zapach!) całego ciała. Po peelingu zostałam zaproszona na masaż ujędrniający masłem shea oraz maseczkę regenerująco- nawilżająca. Jaki to był relaks 🙂 a dodatkowo cieszyłam się cudownie delikatną skórą i tym cudownym zapachem 😉

Orsay zadbał o nas w najdrobniejszych szczegółach 🙂 Jak wiecie mam małe dziecko, którego nie mogłabym zostawić samego na tak długo, ale nie było problemu, żeby z nami przyjechał 🙂 nawet zabiegi były tak ułożone, abyśmy mogli naprzemiennie zajmować się Maksem 🙂 oboje mogliśmy odpocząć i korzystać z relaksu 🙂

To było świetne doświadczenie 🙂 muszę przyznać, że po raz pierwszy miałam okazję korzystać ze SPA 🙂 To była naprawdę w stu procentach chwila dla mnie i już dawno nie czułam się tak zrelaksowana.

Po tak cudownym popołudniu wybraliśmy się na spacer po okolicy. Park południowy, zabytkowa zajezdnia tramwajowa..co krok to widok mnie coraz bardziej zachwycał. Wrocław rozkochał mnie w sobie w te kilka chwil.

Spacerując po okolicy natrafiliśmy na niepozorną z wyglądu pizzerię 🙂 Jako wielcy miłośnicy pizzy musieliśmy jej spróbować 🙂 była przepyszna! Jak będziecie we Wrocławiu polecam pizzerię Bluszcz 🙂 naprawdę fani pizzy będą zadowoleni 🙂

To był niesamowity pierwszy dzień naszego pobytu 🙂 Czas niestety tak szybko uciekał, że na więcej zwiedzania tego dnia nie mogliśmy sobie pozwolić.

A ja nie mogłam już doczekać się soboty, która była dla mnie nowym doświadczeniem, choć nie ukrywam, że stresowałam się tym dniem 🙂 ale o tym napiszę Wam w kolejnym wpisie 🙂

Sukienka – Orsay (zeszłoroczna kolekcja)

Buty – CCC

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.